Karta nauczyciela – co się zmieni?

8 stycznia br. został skierowany do konsultacji projekt zmian w Karcie Nauczyciela. Proponowane zmiany dotyczą: likwidacji godzin karcianych, stworzenia rejestru w którym będą znajdować się informacje o karach i postępowaniach dyscyplinarnych w stosunku do nauczycieli, premii dla nauczycieli, którzy przeszli już całą ścieżkę awansu zawodowego.

Likwidacja godzin karcianych była zmianą zapowiadaną przez premier Szydło i minister Zalewską. „Karciane” to dwie godziny w tygodniu, które nauczyciel wykonywał niezależnie od swojego pensum. Jedną z idei tego rozwiązania była próba zorganizowania w ten sposób dodatkowych zajęć dla uczniów wymagających wsparcia – tych z problemami w nauce i tych zdolnych. Praktyka szkolna w tym względzie była jednak różna. Część nauczycieli i tak prowadzi zajęcia dodatkowe – wyrównawcze, koła zainteresowań, lekcje indywidualne, często w wymiarze znacznie wykraczającym poza dwie godziny w tygodniu. Dla nich konieczność prowadzenia dokumentacji tych dwóch godzin była niepotrzebnym utrudnieniem. Pamiętajmy jednak, że dzięki godzinom karcianym udało się w szkołach wypracować program zajęć dodatkowych dla uczniów, prowadzonych przez większą grupę nauczycieli. Jak podaje warszawskie biuro edukacji (podajemy za Małgorzatą Zubik, Gazeta Wyborcza) tygodniowo odbywa się 30 tysięcy godzin zajęć w ramach „godzin karcianych” właśnie. Jeśli resort wycofa się z pomysłu takiej organizacji pracy, dodatkowe zajęcia znikną z grafiku pracy nauczycieli lub będzie musiał zapłacić za nie samorząd, który w związku z reformami sześciolatków może mieć z tym kłopot. Słowem – koszty społeczne likwidacji godzin karcianych spadną na nauczycieli i uczniowie. Ci pierwsi być może zostaną poddani presji, aby nadal prowadzić zajęcia dodatkowe, tym razem jednak w nierejestrowany sposób. Uczniowie – bo stracą możliwość korzystania z czegoś, co miało już jakąś wypracowaną procedurę. Niestety – przy tej okazji powstanie pewnie wiele skrywanych konfliktów na linii nauczyciel – dyrekcja.

Warto jednak zdarzały się zaznaczyć, że częste były sytuacje, w których w ramach godzin karcianych nauczyciele byli kierowani na dwugodzinne dyżury w świetlicach szkolnych. To rozwiązanie dyktowane było rachunkiem ekonomicznym, ale jego wartość była wątpliwa. Niektórzy z pedagogów taką praktykę nazywali nawet naganną. Nauczyciel pracujący w świetlicy dwie godziny nie ma możliwości, żeby sensownie zaplanować swoje działania z dziećmi. Warto przy tej okazji wspomnieć, że rolą świetlicy powinno być nie „przechowywanie” dzieci w wspomaganie wychowawczej pracy nauczyciela. Jak wspomóc pracę wychowawczą w dwie godziny? Brak niestety zapowiedzi propozycji w jaki sposób przezwyciężyć problemy, które miały w jakiś sposób rozwiązać godziny karciane. W jaki sposób sprawniej zorganizować pracę uczniów o specjalnych potrzebach edukacyjnych? Jak zachęcić do tego nauczycieli? Jak ich w tym systemowo wspomóc?

Krokiem w dobrym kierunku jest uporządkowanie zasad finansowania nagród dla nauczycieli odznaczonych tytułem profesora oświaty. Do tej pory środki na ten cel pochodziły z różnych źródeł i finansowanie tych nagród zawsze miało charakter doraźny. Stałe źródło finansowania tego zadania gwarantuje jego stabilność. MEN planuje zagwarantowanie na ten cel 450 tys. PLN, a wysokość wypłaty ma wynosić 18 tys. PLN. Te dane pozwalają na precyzyjne wyliczenie – rocznie nagrodę dostanie maksymalnie 20 nauczycieli. Wydaje się, że osób, które spełniają kryteria do tego tytułu, może być znacznie więcej ponad wyznaczony kwotami limit. W trosce o nagradzanie nauczycieli realizujących dobre praktyki edukacyjne, nagroda i tytuł powinny być przyznawane większej grupie pedagogów.

Ostatnią kwestią, jest sprawa stworzenia rejestru nauczycieli, w którym zapisane będą informacje o toczących się postępowaniach dyscyplinarnych, informacje o wyrokach za przestępstwa popełnione umyślnie oraz o ewentualnych postępowaniach karnych, dyscyplinarnych lub postępowaniach o ubezwłasnowolnienie. Jest to krok we właściwym kierunku. Wynika on także z ustawy o zasadach uznawania kwalifikacji zawodowych nabytych w państwach członkowskich Unii Europejskiej. Do tej pory nauczyciele pracujący w placówkach publicznych, prowadzonych przez osoby fizyczne lub osoby prawne, niebędące JST, nie podlegali tym wytycznym. Teraz ten zapis będzie obejmował wszystkich nauczycieli.

Iga Kazimierczyk